Tolerancja szerokie pojęcie
Tolerancja to dość szerokie pojęcie, które jest niezwykle często mylone z akceptacją. Tolerancja jest jedynie przyzwoleniem na określone zachowanie. Nie musi oznaczać, iż się z nim zgadzamy, i że promujemy niektóre trendy. Akceptacja , natomiast jest swego rodzaju przyzwoleniem na pewne zachowania. Człowiek tolerancyjny nikogo nie oskarża, ani nie uwłacza jego godności, wręcz przeciwnie. Tolerancja oznacza, iż nie tylko pomagamy osobom o odmiennych poglądach, ale rozumiemy ich motywacje. Tolerancja może przejawiać się w wielu dziedzinach życia. Przede wszystkim oznacza nieskrępowaną wolność słowa, wypowiedzi i czynów. Tolerancja wiąże się niezbywalnie z prawami człowieka. Każdy może wyznawać swoje własne zasady i wierzyć w co chce. Najważniejsze, aby nikogo tym nie skrzywdził, ani nie postępował wbrew normom prawnym, obowiązującym w naszym państwie.
Tolerancja nie jest wymysłem naszych czasów. Polska od dawien dawna była jednym z najbardziej tolerancyjnych państw w Europie. Za przykład może posłużyć tolerancja religijna i konfederacja warszawska, która była Pierwszym tego typu układem w Europie. Dzięki wprowadzeniu konfederacji warszawskiej, wszyscy ludzie zamieszkujący tereny Rzeczpospolitej szlacheckiej, bez względu na to, jakiego byli wyznania, mogli swobodnie osiedlać się na terenach Polski. Dlatego też. XVI- wieczną Polskę, nazywamy „krajem bez stosów” . Wszystkie inne kraje ościenne miały bardziej restrykcyjny system rządów. Na przykład, władca francuski zezwolił na tak zwaną rzeź hugenotów, w noc świętego Bartłomieja. Wcześniej, Jan Hus, został spalony, w czasie soboru w Konstancji za swoje przekonania religijne. Od tego czasu można mówić o nasilających się prądach reformatorskich, które miały na celu orzeźwić naukę kościelną, oraz ją nieco odgruzować. Przez pewien czas, reformatorzy były tępieni i prześladowani za swoje przekonania. Kościół, jako instytucja niezwykle staromodna i oparta na twardych podstawach nie chciał przyjąć do wiadomości, że jego nauki są błędne. Oczywiście, przez pewien czas, udawało mu się utrzymywać stan pierwotny, jednakże po soborze trydenckim wszystko się zmieniło. Kościół odstąpił od części postanowień kodeksowych, a wprowadził inne, które miały na celu wzbogacenie nauki kościelnej oraz wyjście naprzeciw oczekiwaniom ludności i niższego duchowieństwa. Niezwykłym progresem było tłumaczenie liturgii na języki narodowe, dzięki czemu każdy mógł wziąć aktywny udział w liturgii. Do tej pory, ludzie powtarzali bezmyślnie, słowa wypowiadane przez księży i nie mieli dostępu do Pisma Świętego. Wraz z rozwojem druku oraz upowszechnieniem nauki kościelnej, każdy miał możliwość aktywnie uczestniczyć w obrzędach eucharystycznych. Oczywiście, sobór trydencki stanowił jedynie początek gwałtownych zmian w strukturze kościelnej. Niestety, do tej pory, nie rozważono jednych z najważniejszych kwestii, mianowicie, zniesienia celibatu wśród księży.