Aspekt życia codziennego

Tolerancja religijna jest bardzo ważnym aspektem życia codziennego. Żyjemy w państwie wieloetnicznym, w którym stykają się najróżniejsze grupy narodowościowe i wyznaniowe. Aby móc, w sposób bezkonfliktowy, współistnieć i współdziałać; w przeszłości, należało podjąć kilka działań. Jednym z nich było podpisanie aktu tolerancji wyznaniowej.

Akt konfederacji warszawskiej, stanowił wielki przełom. Nigdy wcześniej, nie doszło do sytuacji, w której przedstawicielu wielu różnych wyznań mogli żyć w jednym kraju, bez obawy, iż rząd, albo konserwatywna szlachta będzie chciała się ich pozbyć. Od dawien dawna, toczyły się spory, o to jaka religia powinna dominować. Już w czasach średniowiecznych, dochodziło do konfliktów pomiędzy światem muzułmańskim a światem chrześcijańskim. Krucjaty krzyżowe były wielką eskalacją nienawiści i zamiast spełniać swoją pierwotną rolę, stały się narzędziem w rękach chciwego rycerstwa. Z czasem, sytuacja niewiele się zmieniła. Czasy nowożytne, to czasy burzy reformatorskiej i dochodzenia do głosu tendencji separatystycznych. Papiestwo nie chciało słyszeć o zmianach w strukturze kościoła, jednakże w wyniku swoistego „wyścigu zbrojeń” ora nacisku ze strony opozycji kościelnej, na soborze trydenckim, wprowadziło znaczące zmiany. Proces to jednak, długi i żmudny. Podczas, gdy Europa była jeszcze w lesie, Polska prężnie działała. Szlachta, chcąc otworzyć się na nowe prądy i nurty, a przy okazji przez wzgląd na własne korzyści majątkowe, wymusiła na królu, wprowadzenie pewnych aktów i umów. Jednym z najważniejszych stała się niewątpliwie konfederacja warszawska, wedle której:

„My, rodacy koronne, duchowne i świeckie i rycerstwo wszystko i stany insze jednej a nierozdzielnej Rzeczypospolitej, oznajmujemy wszystkim (...), jakobyśmy przykładem przodków swych, sami między sobą pokój, sprawiedliwość, porządek i obronę Rzeczypospolitej zatrzymać i zachować mogli. (...) Obiecujemy to sobie wspólnie za nas i potomków naszych za wieczne czasy, pod przysięgą, wiarą, poczciwością i sumieniem naszym, że którzy jesteśmy różni w wierze, pokój między sobą zachować. A dla różnej wiary i odmiany w kościołach krwi nie przelewać ani karać konfiskatą dóbr, poczciwością, więzieniem i wynagrodzeniem.”

Oczywiście, w Polsce, również nie obyło się bez prześladowań. Miały one raczej charakter marginalny, dlatego się o nich nie wspomina. Nie zmienia to faktu, iż Polska, w całej rozciągłości, może zostać uznana za kraj tolerancyjny, kraj w który m każdy może znaleźć odpowiednią opiekę oraz przystań. Jest tak do tej pory. Po dzień dzisiejszy, nie ma problemów z funkcjonowaniem kilku, niekiedy eliminujących się wyznań, na terenie naszego kraju. Oczywiście, pomniejsze konflikty zawsze miały i zawsze będą mieć miejsce. Nie oznacza to jednak, że sama idea nie została zrealizowana, pomniejsze waśnie są raczej reakcją na współistnienie, a w dalszej perspektywie, propozycją wspólnego dialogu.